Będąc w czerwcu w Pieninach cała drużyna bawiła się w najlepsze a szlaki spełniły wszystkie oczekiwania żeby dobrze pojeździć i spędzić fajny dzień
Były momenty na halach i łąkach po których dało się zjeżdżać z „prędkością światła”
Tym razem będzie podobnie
Będzie też szlak graniczny, strome podjazdy i zjazdy, leśne ścieżki i 1700 przewyższenia więc trzeba się przygotować na delikatnie intensywny dzień.
Innymi słowy wszystko w jednym a jadło i napitek w połowie uzupełni kalorie
Niecałe 40 km wysiłku choć nie bardzo trudnego to pewne doświadczenie jest potrzebne by móc cieszyć się w pełni jazdą.